• Wpisów:28
  • Średnio co: 53 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 18:16
  • Licznik odwiedzin:4 909 / 1547 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
BILANS


śniadanie:
-jajecznica (150 kcal)
-kromka chleba żytniego na zakwasie (50 kcal)


drugie śniadanie:
nic


obiad:
ryż brązowy (1/3 woreczka) z kurczakiem (200 kcal)


grzeszki:
ciasteczka z suszonymi owocami (200 kcal)


razem:
600 kcal

Gdyby nie te ciasteczka byloby idealnie ale mama przywiozła z zagranicy i zmusiła mnie zebym je zjadła
Jestem chora więc jeść też za bardzo mi sie nie chce, na szczęście


a co u was? jak idzie?
  • awatar snowwoman: idealny bilans, zazdroszczę, zwłaszcza że ja swój dzisiaj zawaliłam po całości :) Powodzenia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
BILANS

śniadanie:
-jajecznica (150kcal)

drugie śniadanie:
-zupa pomidorowa z makaronem ryżowym (200 kcal)


obiad:
-troszkę makaronu z brokułami i kurczakiem (200 kcal)


kolacja:
-dwie kanapki chleba żytniego bezglutenowego z pastą jajeczną (300 kcal)



grzeszki: jedna czekoladka merci (70 kcal)
Miałam taką ochotę na słodkie, że nie mogłam się powstrzymać (



razem:
920 kcal


Myślę, że bilans jak na dzisiaj i tak jest ok tym bardziej, że jest godzina 2:30 a ja od kilku godzin sprzątam i zajmie mi to jeszcze przynajmniej dwie godzinki.
Jutro siłownia, pompujemy pośladki, robimy brzuszek i jest ideolo.


tak bardzo spać
 

 
BILANS (z wczoraj)

śniadanie:
brak

drugie śniadanie:
brak

obiad:
-trzy pierogi ruskie (200 kcal)
-surówka (50 kcal)

kolacja:
-panini z kurczakiem (400 kcal)



razem:
650 kcal




Nie miałam wczoraj kompletnie czasu na jedzenie dlatego taki brzydki bilans Dzisiaj idę na siłownie, nareszcie ! Dzisiaj wieczorem zrobie edit i dodam bilans z dzisiaj póki co



śniadanie:
-jajecznica (150 kcal)
-kromka żytniego chleba (50 kcal)

drugie śniadanie:
-zupa kartoflanka (sama woda) (100 kcal?)


obiad:
-sucha bułka żytnia (150 kcal)











Oprócz wagi? To jest najlepiej na świecie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
BILANS

śniadanie:
-jajecznica (150 kcal)
-pół kromki żytniej (50 kcal)

drugie śniadanie:
nic


obiad:
-makaron ryżowy z kurczakiem i carbonarą na bazie jogurtu greckiego (250 kcal)


kolacja:
-dwie malutkie kromki chleba żytniego(100 kcal)
-jajecznica (150 kcal)


razem
700 kcal

aktywność:
sprzątanie (spalone ok 200 kcal)



Znowu się nie ważyłam i znowu nie zrobiłam pomiarów, najzwyczajniej w świecie się boję wiem, że i tak będę musiała stawić temu czoło ale odwlekam to jak mogę. Jutro obiecuję będą na bank ! Bilans nie najgorszy, do 500 kcal już niedaleko a staram się obniżać ilość kalorii powoli, muszę znowu zobaczyć na wadzę czwórkę z przodu NIE PODDAM SIĘ Pamiętajcie, że wystarczy w siebie uwierzyć wszystko jest w waszej głowie !

Dajecie mi ogromną motywacje, macie piękne bilanse
W kupie razniej
  • awatar alekss: dziekuje wszystkim za mile slowa ! :*
  • awatar snowwoman: Racja, wszystko siedzi w naszej głowie :) Nie poddawaj się, jest super! :D
  • awatar The illest: ładnie ci idzie, nie bój się tak tej wagi i wymiarów to nie one świadczą o twojej wartości, chociaż to ważne aby dbać o wygląd
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
BILANS

śniadanie:
-jajecznica (150 kcal)
-bułka zytnia (200 kcal)

drugie śniadanie:
-malutka galaretka z kurczakiem (100 kcal)

obiad:
-pieczone udko z kurczaka bez skóry (150 kcal)
-jajko na twardo (60 kcal)


kolacja (ale zaszalałam ((():
-tortilla kukurydziana z mozarellą i suszonymi pomidorami (250 kcal)


razem:
910 kcal

jestem na siebie taka wściekła, zważę się jutro dzisiaj zapomnialam pomiarów też nie zrobiłam ale po tym obżarstwie nawet nie mam ochoty bo chyba bym się porzygała ////


dajcie mi troszkę motywacji motylki, proszę bo nie wytrzymam ze sobą ( kiedyś jadłam tak mało i czułam sie o wiele lepiej, dlaczego teraz tak nie potrafię?


jest źle
  • awatar alekss: @ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: tylko że jak jem w takich ilościach to i tak tyje, mój organizm jest przyzwyczajony do max 500 kcal ;c
  • awatar The illest: ładny ten bilans <3
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: masz dobry bilans ;) lepiej jeść więcej i schudnąć w wolniejszym tępię niż jeść mało schudnąć i przytyć dwa razy tyle ;) powodzenia! ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
BILANS

śniadanie
-jajecznica (150 kcal)
-dwie kromki żytniego chleba z papryką i pieczną szynką z indyka (150 kcal)

obiad
-tortilla z mąki kukurydzianej z kurczakiem, warzywami i sosem czosnkowym z jogurtu naturalnego (250 kcal)

kolacja
-dwie filiżanki płatków z mlekiem (200 kcal)

razem
750 kcal


zdecydowanie za dużo ale wracam i będzie poprawa

trzymajcie się chudo
ps. jutro się poważę i pomierzę bo zaczynam wszystko od nowa! zyczcie mi powodzenia
 

 
Hej dziewczyny Nie było mnie tutaj 98 dni, straaasznie długo ale podczas tej nieobecności bardzo wiele do mnie dotarło !Co sie zmieniło ? Nie głodzę się a to jest chyba przełom w moim życiu i o dziwo nie tyję Zaczęłam tzw. zdrowy tryb życia i czuje się naprawdę cudownie. Chodzę na siłownie i jem ok 800 kcal dziennie, wyliczam sobie do tego węgle, białko i tłuszcze mam rozpiskę na zapotrzebowanie tych makroelementów na dzień ale też na każdy posiłek. Nie wiem czy ten wpis komuś coś da albo pomoże ale pisze go również dla siebie. Podczas niejedzenia (1 jabłko dziennie) pojawiły się poważne problemy ze zdrowiem: zatrzymała mi sie miesiączka, zaczęłam miec problemy z nerkami no i nerwica + oczywiste osłabienie organizmu, omdlenia itp. Obyło się na szczęście bez długiego szpitalnego leczenia ale pewnego dnia zmądrzałam. Nie miałam ani sił ani ochoty kompletnie na nic, ciągłe kłótnie z rodzicami, okropna samoocena i obrzydzenie do własnego ciała i wyglądu. To był dosłownie jeden przełomowy dzien kiedy zdałam sobie sprawę z tego, że nie mam ochoty do życia, że nie czerpie z niego wszystkiego co najlepsze a przecież życie mamy tylko jedno. Zaczęłam zwiększać ilość kalorii i zapisałam się na siłownie, oczywiscie nie było to łatwe, miałam ogromne wyrzuty sumienia po każdym zjedzonym posiłku ale z dnia na dzień było co raz lepiej i tak się trzymam do dzisiaj a trwa to juz kilka miesięcy Wiem, że 800 kcal przy wysiłku fizycznym jest to bardzo mała ilość ale małymi krokami, do przodu aż do celu! Poprawiło się wszystko,kontakt z rodzicami ze znajomymi a nad samooceną jeszcze pracuję, jednak teraz wiem, że mogę osiągnąc każdy cel jaki sobie postawie, wiem, że jestem silna. Z praktycznie samego dna podniosłam się sama i sama zaczęłam iść pod górę na której widzę szczyt, bardzo oddalony ale go widzę. Chciałabym bardzo żebyście przynajmniej to przeczytały, jeżeli wam coś da ten wpis to bardzo się cieszę, jeżeli nie to mam świadomość,że przynajmniej próbowałam Jeżeli macie jakiekolwiek pytania do piszcie do mnie, mogę pomóc wam w diecie, ćwiczeniach, w czymkolwiek chcecie! Rozmawiałam z wieloma osobami, trenerami personalnymi, czytałam dużo na te tematy+ wlasne krótkie doświadczenie. Wiem, że nie przekazałam wszystkiego w tym wpisie co chciałam ale odzwyczaiłam się od pisania więc najwyżej będę uzupełniać w następnych wpisach. Reaktywuje bloga a wy pamiętajcie: JESTEŚCIE PIĘKNYMI, SILNYMI KOBIETAMI I MOZECIE OSIĄGNĄĆ WSZYSTKO. PRZEŻYJCIE TO ŻYCIE JAK NAJLEPIEJ
całuje




 

 
HALO HALO JEST TU KTOŚ JESZCZE ?
Motylki potrzebuje pomocy
  • awatar Gość: https://www.facebook.com/StylWedelugWiktorii
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dziewczyny jest tutaj jeszcze ktoś ? Potrzebuję wsparcia albo kogoś kto podejmie sie ze mną diety ! Bardzo prosze
 

 
Zaczełam znowu diete. Tak mi lepiej. Lubie czuc głód, płaski brzuch, odstające żebra i kości biodrowe. Czuje sie lekka a to mi daje szczescie. Nie wiem czy tylko pozornie czy naprawdę ale tak jest mi lepiej. Najgorsze, że muszę to ukrywac ale dam rade. Półmetek wakacji za nami, u mnie póki co bez rewelacji. Nie oczekuje niczego, chciałabym tylko kogoś poznac bo juz nie potrafię byc sama.Ciężko

Bilans:
*jajecznica z jednego jajka bez tłuszczu(100 kcal)
*pół ugotowanej piersi z kurczaka (130 kcal)
____________________________
230 kcal+ dwie nektarynki, maliny, borówki, kawałek arbuza
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
nawalam, cały czas nawalam. to chore, na wadze dalej 49 kg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Zawaliłam wszystko. Szkołe, diete i kontakty ze znajomymi. Muszę to odbudować, jest mi tak ciężko. Nawpierdalałam sie dzisiaj wszystkiego co miałam w lodówce. Miałam tu nie wracać ale nie potrafię. Pinger daje mi ogromne wsparcie Od jutra 500 kcal, ktoś podejmuje się tego ze mną ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Miałam chwilę załamania. Wracam do żywych
Bilanse nie były złe bo nie przekraczały 1500 kcal ale jak dla mnie to jest meeeeeeega dużo. Do wakacji coraz bliżej a moja waga się nie zmienia nie wiem co mam ze sobą zrobić, ostatnio odczuwam taki głód z którym nie daję sobie rady. Pierwszy raz tak mam. Czuje się cholernie słaba.


Bilans:
*100 g dorsza i surówka (130 kcal)
*bułka (200 kcal)
*jogurt naturalny (100 kcal)
______________________________________
430 kcal + 4 małe jabłka

Nic mi się nie chcę. Ludzie są chujowi. Czemu to że mnie olewa tak bardzo boli ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Nareszcie się rozpogadza no i mamy piątek ! W końcu odpocznę od tego całego zgiełku i zamieszania. Dzisiaj zamykam się w pokoju z zieloną herbatą i Gossip Girl. Na wadze rano zobaczyłam 49,5 kg ! To wręcz niemożliwe że w tak krótkim czasie schudłam 1kg ale ponoć przy okresie zawsze waży się więcej. Cieszę się strasznie, że wreszcie coś sie ruszyło Lece dzisiaj po karnet na siłownie i solarium, trzeba jakoś wyglądać bo aktualnie moja skóra jest prawie biała i wysuszona. Zaczęłam znowu palić, fuck


Bilans:
*jogurt naturalny z suszonymi morelami(300 kcal)
*2 kromki wasa (40 kcal)
*4 orzechy (20 kcal)
*kawałek dorsza i surówka (150kcal)
_____________________________________________
510 kcal + trzy jabłka


Ide się jutro upić, potrzebuje tego. Nadal tak strasznie tęsknię..
  • awatar alekss: @W Poszukiwaniu Szczęścia :*: o tak to jest najgorsze, bo ja nadal się łudzę..
  • awatar W Poszukiwaniu Szczęścia :*: Też tęsknie :( ale za tym co jeszcze się nie stało :( to boli gdy patrzy i daję mi tą głupią nadzieje ;(
  • awatar Gość: czarna wdowa, czarna wdowa-jeśli to przeczytałeś to w ciągu 24 godz. czarna wdowa wejdzie do twojego pokoju i wciągnie cię pod ziemie i ukradnie twoją dusze.Jeśli nie wierzysz to uwierz bo zagineło w ten sposób 86 osób.Jak chcesz tego uniknąć to wklej to do 8 komentarzy, masz na to 20 min. inaczej nigdy nie zobaczysz już swojich bliskich]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Mama powiedziała, że cieszy się kiedy normalnie jem. Ruszyło mnie to i poczułam sie źle, nie chce jeść normalnie. Coraz częściej zaczynam sie zastanawiać czy to wszystko jest normalne. Jestem zmęczona psychicznie, czuje że juz nie ma odwrotu a to jest smutne bo nie miałam zamiaru aż tak bardzo się w to wkręcić. Czy któraś z was wie co czuje ?


Bilans:
*jogurt naturlany z suszonymi owocami (300 kcal)
*100 g dorsza i surówka z kapusty (110 kcal)
*pół kanapki chleba graham z almette, kiełkami, sałatą, ogórkiem i rzodkiewką (100 kcal)
*kilka orzechów ziemnych (50 kcal)
_________________________________________
560 kcal + dwa jabłka, dwa kiwi


Dostałam okres, więc od jutra znowu zaczynam jeść mniej i lece po karnet na siłownie. Czuje sie okropnie. Nawet nie mam ochoty stawać na wagę.Musze zacząć wmuszać w siebie wode. Potrafie kilka dni kompletnie nic nie pić bo nie mam takiej potrzeby. Może dlatego nie chudnę ? Albo tylko głupio się tłumaczę eh. Oby jutro było lepiej, trzymajcie się
  • awatar Half-Anorexic: rzeczywiście wode trzeba pić, mam identyczną sytuację jeżeli o to chodzi, też nie moge się zmusić do tego. Pije sie 30 ml/kg masy ciała, gdzieś tak słyszałam. Trzymaj się chudo ;*
  • awatar Pulpet.: pierwsze zdj cudowne..., a z tym piciem też tak mam... ale teraz staram się mieć przy sobie butelkę z wodą, żeby chociaż tak popijać.. jest ciężko bo nienawidzę wodny, no ale coż jak chce być chuda.. Trzymaj się! ♥
  • awatar alekss: @Plan jest taki: ale najgorsze jest to, że kompletnie nie mam potrzeby picia i zwyczajnie o tym zapominam ;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Pierwszy dzień mogę zaliczyć do udanych. Na wadze rano zobaczyłam 50,5 kg PRZYTYŁAM ! Ale to było do przewidzenia. Jadłam ogromnee ilosci wszystkiego co wpadło mi w ręce a lodówke odwiedzałam 10 razy dziennie. Mama faszerowała mnie swoimi domowymi obiadkami a tata kupował wszyskie słodycze świata haha Są kochani ! Wiem, że chcą dla mnie jak najlepiej i bardzo to doceniam. Jednak to nie jest dla mnie więc wracam tutaj

Bilans:
*garść truskawek (20 kcal)
*pół jabłka (30 kcal)
*pół kromki wasa (10 kcal)
*trochę jogurtu naturalnego z żurawiną i morelą (250kcal)
____________________________________
310 kcal

Robie sobie chwilową przerwę od ćwiczeń, mam teraz za duzo na głowie. Mam nadzieje, że od czerwca bede mogła zacząć Buziaki
  • awatar alekss: @Plan jest taki: Dziekuje bardzo ale mnie nie zadowala taka waga :(
  • awatar Plan jest taki: Jaki mega malutki bilans. Ej piękna waga! Mega zazdro ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zaczynam od nowa. Masa problemów z rodzicami i zdrowotnych. Straszne porycie o moje 'niejedzenie' lub jedzenie w bardzo małych ilosciach. Wiem ze sie o mnie martwią, przecież tak bardzo mnie kochają ale ja nie umiem z tym wygrać. Tak ma być, takie wybrałam życie, chce chudnąć. Od jutra bilans i waga, przytyłam bo rodzice przez tydzień faszerowali mnie dosłownie wszystkim. Aż boje sie stanąć na wage. Mam nadzieje ze mi pomożecie, seeya
  • awatar alekss: @Plan jest taki: Damy rade, bedzie coraz lepiej :) Wiem, mam zamiar sie jakos z nimi dogadac musi sie udać!
  • awatar Plan jest taki: Ja też dziś zje.bałam, bywa, jutro będzie lepiej. Hej rodzice Cie kochają i się troszczą, nawet jeśli czasem przesadzają to tylko dla Twojego dobra... Postaraj się wypracować jakiś kompromis z nimi. Żebyś schudła troszkę ale zdrowo :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pogoda najgorsza. Brak chęci na wszystko, nawet imprezować mi się nie chce. Wczoraj trochę zawaliłam bo wypiłam trochę (jednego drinka i niecałe pół piwa) ale sam fakt. Nawet nie wiem ile to mogło mieć kalorii ale domyślam się, że dużo No cóż w końcu piątek, nie mogłam odmówić. Dziś dodam bilans wieczorkiem no i mam nadzieje, że poćwiczę.

Bilans:
*serek wiejski (150kcal)
*2 i pół kromki wasa (50kcal)
*alkohol
*filiżanka mleka z musli (150kcal)
*garść orzechów (70 kcal)
_____________________________
420kcal+ dwa jabłka, garść truskawek, suszona żurawina, kilka kawałków arbuza



Trening: wytańczyłam sie na imprezie haha


Trzymajcie się cieplutko pomimo tej strasznej pogody i deszczu Chyba wszystko zaczyna sie układać oprócz moje tłuszczu fuuu. Seeya
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
No i obyło się bez napadu Jestem z siebie dumna (zjadłam dosłownie klika makaronów). Muszę zmienić swoją dietę, zatrzymał mi sie okres więc bede dobijać teraz do 1000 kcal. Poczekam jeszcze miesiąc, jeżeli nie wróci będe musiała iść do gina a wtedy wymarzone wakacyjne 45 kg diabli wezmą a bardzo bym tego nie chciała. Dziękuje bardzo wszystkim za wsparcie jesteście cudowne

Bilans:
*serek wiejski z suszonymi owocami (200kcal)
*2 i pół kromki wasa (60 kcal)
*serek wiejski (120 kcal)
*kawałek ugotowanej piersi z kurczaka i kalafior (150kcal)
_______________________________________
530 kcal + garść truskawek i jabłko


Gdybym mogła cofnąć czas nie zaczęłabym się odchudzać, czuje że to wszystko staje sie zbyt poważne seeya

**dopisuje trening bo zrobiłam późnym wieczorem:
1. tabata
2. mel b brzuch
2. 50 brzuszków
3. nogi proste do góry (20 razy)
4. mel b pośladki
5. 9 Exercises for a flat stomach
  • awatar schweigen: bardzo dobrze Ci idzie. ale możliwe, że to wina nieodpowiedniej diety. może Ci czegoś po prostu brakuje w organizmie. mam nadzieję, że szybko znajdziesz przyczynę, a okres wróci. trzymaj się!<3
  • awatar Osiągnę swój cel.: Będzie dobrze! :) I drugie zdjęcie idealne *-*
  • awatar alekss: @slimgirl92 Uf troche mnie uspokoiłaś bo bardzoo sie tym martwie :( dziekuje i wzajemnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
AAAAAAAAAAA DZIEWCZYNY POMOCY ! Prawie się łamię, w kuchni tyle pysznego jedzenia, rodzice wrócili z zakupów, ukochany makaron z kurczakiem i warzywami w garnku. Czuje, że nie dam rady i zaraz zjem to wszystko. Wiem, że nie mogę ale już nie wytrzymuje. Czuje się mega słaba, nie wiem co ze sobą zrobić.

Bilans:
*serek wiejski (120kcal)
*kawałek ugotowanej piersi z kurczaka i kalafior (200kcal)
*jogurt naturalny (120 kcal)
________________________________
420/500 kcal (nie wliczam już owoców do bilansu)

Trening: godzina intensywnego tańca

Nie mam już siły Po prostu jestem głodna i to jest głód którego nie umiem powstrzymać... Najgorzej.
  • awatar alekss: @My Name Is..Faith nie głodzę się :)
  • awatar My Name Is..Faith: Po jakiego ciula się głodzisz?
  • awatar alekss: dziekuje bardzo za wsparcie, udało mi sie i powstrzymałam napad (zjadłam dosłownie kilka makaronów dla smaku i na tym zakończyłam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Dzisiaj już było trochę gorzej. Cały dzień spędziłam w łóżku bo dopadła mnie grypa Nażarłam sie jak świnia bo kochana mama zawsze mnie rozpieszcza jak jestem chora haha <3 Pozostaje tylko myśl, że jutro bedzie lepiej.

Od jednego dietetycznego posiłku nie schudniesz, od jednego kalorycznego posiłku nie przytyjesz.


Bilans:
*serek wiejski (120kcal)
*5 sucharków (80 kcal)
*troszkę jogurtu naturalnego (50 kcal)
*pół ugotowanej piersi z kurczaka i kalafior (200kcal)
*jabłko (80kcal)
*ciasteczka owsiane z ciemną mąką (200kcal)
___________________________________________
730/500kcal

MAAAAAAAAAAASAKRA. Mega wyżuty sumienia przez te ciastka. Niby zero cukru ani tłuszczu ale sam fakt ,że mogłam ich nie jeść mnie dobija. Straszny moralniak. Jeżeli uda mi sie wstać z łożka to je spale. Muszę wykrzesać trochę siły na ćwiczenia. Trzymajcie się cieplutko
TAKA OPALENIZNA BĘDZIE W TYM ROKU ! JUZ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ


  • awatar Be perfect Quin: Zdjęcia na prawdę zajebiste ;)) tak trzymaj !
  • awatar alekss: dziękuje wszystkim za ciepłe słowa, bardzo mi pomagacie :)
  • awatar The worst thing in life come free to us: Bilans naprawdę jest dobry, mimo tego, že niby przekroczyłaś te ustalone poł tysiąca kcal, to nie wyjechałaś ponad 1000. Może mam inne spojrzenie na to wszystko. Te ciastka, tak właściwie owsiane, czyli najlepsze co mogłaś wybrać jeżeli chodzi o słodycze. Od zjedzonych raz na jakiś czas na pewno nie przytyjesz :* Trzymaj się mocno
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
W sumie nie można nazwać tego pierwszym dniem diety bo jestem na niej od ponad roku haha Jednak miałam wzloty i upadki więc teraz chce zacząć wszystko od nowa w 100 a nawet 200%! Słodyczy też nie jem ale wczoraj najadłam sie ciasteczek musli domowej roboty więc uznałam, że zawaliłam i dzisiejszy dzień traktuje jako mój pierwszy bez słodkiego. Bedzie coraz lepiej wiem to

bilans:
*jajecznica z jednego jajka i skórka z ciemnego chleba (150kcal)
*pół serka wiejskiego z suszoną żurawiną (150kcal)
*mała wędzona kargulena (nie wiem dokładnie ile ma kalorii bo nigdzie nie mogę znaleźć ale szacuje mniej więcej 200kcal)
*herbata bez cukru (0kcal)
___________________________
500 kcal

Bilans idealny, chyba trafiłam w dziesiątke haha Miało być 500 i tyle jest, nie mniej nie więcej
Wieczorem ćwiczenia mel b (pośladki, brzuch, abs) i może chodakowska. Do wakacji bedzie idealnie, wiem o tym. MUSI BYC.

Ogólnie to jest bardzo dobrze. Mam najlepszych ludzi przy sobie, oby na zawsze.


Powodzenia dziewczyny, pamiętajcie, że konkurencja nie śpi. Who if not you ?
seeya
PS. Nie miałam pojęcia że żurawina jest tak bardzo kaloryczna (128 kcal w takiej garści). Pomimo tego że ją uwielbiam chyba będe musiala sobie odpuscic.
  • awatar alekss: @Osiągnę swój cel. no niestety :( dziekuje bardzo i wzajemnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
CO SIĘ DZIEJĘ ! Strasznie sie zapuściłam ( Jak dobrze ze nie mam wagi w domu bo chyba popadłabym w depresje ! Cały dzień od rana jem, czuje sie okropnie na szczęście od jutra nowy tydzień i koniec z obżarstwem, zaczynam znowu 500kcal. To jest to po czym czuje się najlepiej, muszę przed wakacjami dobić do 45 kg, bardzo tego potrzebuje/ Ludzie w koło powtarzają mi, że to już choroba a ja sądze, że nie mają o niczym pojęcia. To wspaniałe uczucie w końcu nosić spodnie rozmiaru 34. Taka mała sprawa a jak cieszy. Moje ciało, moje decyzje, moje samopoczucie A jak wam idzie ? Ciało na wakacje juz "gotowe" ? Buziaki
  • awatar Folari: @alekss: Nie jest tak źle. Nie przesadzaj. :)
  • awatar alekss: @Wiedźma1 najciężej się za to zabrać, potem już idzie coraz lepiej. A gdy widzi sie pierwsze efekty? Lece biegiem ćwiczyć hahah powodzenia i wytrwałości :* @Folari Przy moim wzroście to zdecydowanie za dużo :( @miazga hahaha życiowe !
  • awatar Wiedźma1: Ja ćwiczę od tygodnia i już widać pierwsze efekty :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Najbardziej męcząca majówka !

To było to czego potrzebowałam, strasznie wypompowana, zero sił ale to było piękne
Ale niestety trzeba bylo wrócić do szkoły, trzymam się cały czas tej jednej myśli, że już niedługo wakacje (mam nadzieje ze najlepsze w moim zyciu).
Bilans ostatnio straszny, dobijam do 1000 kcal wiec nawet nie ma sie czym chwalić Wzięłam sie znowu za siebie, choroba mi w tym pomaga więc mam nadzieje, że bedzie tylko lepiej ! Mój plan na tegoroczne wakacje ? Zakochać się haha Trzymajcie kciuki Zostawiam was z wakacyjnym klimatem, buziaki
  • awatar Thin .: trzymam :)
  • awatar nie warta uczuć..: ojoj, będę trzymać kciuki :D awww, wakacje tak bardzo ;c *-*
  • awatar Folari: No to rzeczywiście ciekawy plan na wakacje. Ja strasznie bym chciała polecieć do Londynu. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Idealny dzień

bilans:
serek wiejski (120 kcal)
jabłko (50 kcal)
pół jogurtu naturalnego (60 kcal)
dwa ciasteczka musli (100 kcal)
pół gotowanej piersi z kurczaka (100 kcal)

Jestem z siebie mega dumna ! Zbliża się majówka, zapowiada sie mega dobrze Żebym tylko nie zgubiła sie w tej Warszawie haha trzymajcie kciuki ! Nic dodać nic ująć, trzymajcie sie ciepło i korzystajcie z pogody jak tylko możecie. Nie zapomnijcie, że zbliża sie sezon bikini, konkurencja nie śpi trzeba wygladac idealnie seeya
  • awatar alekss: @Natalie's Art mam nadzieje ze nie bedzie lac bo to moja pierwsza wizyta w Warszawie i chciałam z tego skorzystać ;/
  • awatar Natalie's Art: Malutki bilansik :-) No oby była pogoda bo podobno ma lać a wtedy ani na spacer ani na rower.. :-\
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cały czas podążając za ideałami. Staje się to męczące. Juz prawie rok odmawiam sobie wszystkiego, nie moge pozwolić sobie na to co najlepsze. Taki styl życia stał się już moim nawykiem a dieta moją przyjaciółką. Gdybym mogła cofnąć czas nie wiem czy bym to wszystko zaczęła ale teraz juz nie potrafie inaczej. Sądze że niejedna z was wie o czym mówie seeya
 

 
No więc, to mój pierwszy wpis
Bardzo miło jest mi tu wrócić po latach, ostatnio znalazłam swojego starego pingera i przyznam ze bardzo się za tym stęskniłam !
Dużo sie od tego czasu zmieniło, można powiedzieć ze wszystko.
To teraz tak w skrócie żebyście wiedzieli z kim macie do czynienia:
Mam 18 lat, moją pasją jest taniec(hip hop,dancehall, ragga), interesuje się modą ale nie tą z wybiegów a muzyka której słucham to rap i trap.Bardzo dużo imprezuję hahaha można to nazwać moim hobby. Myślę że tyle na początek wystarczy a później poznacie mnie bliżej, seeya
  • awatar VIDA !: Dziękuję bardzo za ciepłe słowa oraz odwiedziny :-) pozdrawiam serdecznie ;)
  • awatar sasha906: Miło Cię poznać. :)
  • awatar VIDA !: Witamy, miłego blogowania :-) zachecam do czytania i obserwowania mojego bloga ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›